Homilia na rozpoczęcie roku szkolnego

Homilia na rozpoczęcie roku szkolnego

Doskonalcie się coraz bardziej

1 Tes 4,9-11; Mt 25,14-30

 

Pewna wieś otoczona jest ruinami zamku. Legenda głosi, że przed wiekami gościem pana tej wsi był giermek cesarza Fryderyka. Był młodzieńcem o bujnych czarnych włosach i wielkich, ciemnych oczach. Nazywał się Tannhauser i wiózł dwa posłania: jedno dla hrabianki Bianki, drugim był pergamin zawiązany czerwonymi wstęgami i opatrzony potrójną pieczęcią cesarza.

Noc, którą Tannhauser spędził we wsi, okazała się nocą zdrady. Pan zamku potajemnie porozumiał się z wrogami cesarza i próbował uwięzić giermka, który dzielnie się bronił. Śmiertelnie ranny skoczył z murów i znikł w lesie. Nikt go już więcej nie zobaczył.

Dopiero niedawno turyści odpoczywający w tej małej wiosce, postanowili rozwiązać zagadkę. Wszyscy zabrali latarki, odpowiednie narzędzia i w towarzystwie wiejskiego pasterza, dobrze znającego teren, wyruszyli na poszukiwania. Ten poprowadził ich przez wąwozy i bukowe zarośla. Wreszcie dotarli do groty z dwoma źródłami. Zaczęto kopać. Łopaty zagłębiły się pomiędzy trawy i krzewy. Usuwano kamienie. Ich oczom ukazała się czerń groty.

Na środku – wśród kości – widoczny był zwój pergaminu. Zabrano go drżącymi rękami. Wrócono do wsi, gdzie w ciszy zerwano pieczęcie i odczytano posłanie cesarza Fryderyka. Oto ono: „Istnieją trzy cudowne zjawiska: noc usiana gwiazdami, złoty zachód słońca nad morzem i śnieżny szczyt góry. Ale jest coś piękniejszego: oczy dziecka, które spotkało Boga. Istnieją trzy siły: ryczący lew w puszczy, góra opierająca się huraganom i ramię nieustraszonego rycerza. Ale jest coś silniejszego: serce dziecka, które żyje swą wiarą (por. B. Ferrero, Nowe historie).

W czasie swojej ziemskiej działalności Chrystus bardzo często rozmawiał z ludźmi. Czasami mówił do nich w sposób jasny, prosty i bardzo zrozumiały. Ale nauczał również w przypowieściach używając słów i porównań z ich codziennego życia. Gdy usłyszeli więc o talentach, od razu wiedzieli, że chodzi o złoto i srebro o wadze ponad 35 kilogramów. Każdy z nas potrafi mnożyć i już wiemy, jak duży majątek stanowiło to, co przekazał swoim sługom człowiek wybierający się w podróż.

Przed wyjazdem nie pozostawił im żadnych wskazówek ani zaleceń. Słudzy mogli zrobić z owymi talentami to, co im się podobało. Ten, który miał pięć – zyskał drugie pięć, a po powrocie swego pana otrzymał pochwałę. Zyski osiągnął również ten, który otrzymał dwa talenty. Sprawy skomplikowały się, gdy przed panem stanął sługa, jedynie oddający to, co otrzymał. Nic nie zrobił w kierunku osiągnięcia zysku ani pomnożenia majątku. Nie doczekał się pochwały, wprost przeciwnie – został nazwany złym i wyrzucony „na zewnątrz – w ciemności”.

Rozpoczyna się rok szkolny i katechetyczny. A to oznacza, że skończyły się wakacje – czas zabaw i swobody, radości i odpoczynku. Były to najprzyjemniejsze dni w roku. Długo jeszcze będziemy wspominać zielone lasy, rzeki, łąki i nadmorski piasek. Często będziemy przeglądać zdjęcia, które z taką dokładnością powkładaliśmy do albumu.

Podziękuj Panu Bogu za szczęśliwe wakacje: za gorące słońce i wiejący wiatr. Podziękuj za to, że szczęśliwie wróciłeś do domu. Nie denerwuj się, że znów trzeba wstawać wcześnie rano, żeby nie spóźnić się do szkoły. Widząc w lustrze swoją opaloną buzię pamiętaj, że jesteś doroślejszy, a to wymaga od ciebie mądrości. Dlatego już od pierwszego dnia nauki staraj się tak pracować, by zdobyta wiedza pomogła ci jak najlepiej służyć ludziom.

Tak jak cesarz Fryderyk posłał swojego giermka z niezwykłym posłaniem zapisanym na pergaminie, tak do ciebie jest posłany nauczyciel, który z całych swoich sił będzie się starał pogłębić twoją wiedzę. Cesarskie słowa: „jest coś silniejszego: serce dziecka, które żyje swą wiarą”, niech ciągle przypominają ci katechetów, służących ci pomocą w pomnażaniu twoich talentów.

Każdego dnia okazuj wdzięczność za zdobywaną wiedzę Panu Bogu i tym, którzy cię dobrze uczą. Jeżeli nie zmarnujesz tego rozpoczynającego się roku szkolnego, to zastosujesz się do słów świętego Pawła, zachęcającego nas do doskonalenia się, spełniania własnych obowiązków i pracowania własnymi rękami. Wtedy na pewno nie będziesz sługą nieużytecznym.

© Danuta Szelejewska

archiwum rozważań